sobota, 21 kwietnia 2012

Ulotne chwile szczęścia

Autor: Robyn Carr
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Ilośc stron: 331
Okładka: miękka



Pierwsze spotkanie z twórczością autorki Robyn Carr uwazam za bardzo, bardzo udane. Jej 
styl pisania bardzo przypomina mi Debbie Macomber i jej znaną serię o Zatoce Cedrów. Zatem 
nic dziwnego, że książka "Ulotne chwile szczęścia " wciągnęła mnie od samego początku. 


Vanesa Rutledge, była stewardessa spodziewa sie dziecka. Jej mąż Matt nieoczekiwanie ginie 
na służbie w Bagdadzie od wybuchu bomby . Po tym wstrząsającym wydarzeniu Paul najlepszy 
przyjaciel Matta, postanawia zaopiekować się Vanessą. Obiecał przeciez swojemu najlepszemu 
przyjacielowi że w razie jego śmierci pomoże jego żonie.
Vanessa przyjaźniła się z Paulem już dawniej, a po smierci męża zaczęła do niego pałac 
jeszcze większym uczuciem. W końcu Paul bardzo się troszczył o nią i o nowo narodzone 
dziecko i był dla niej prawdziwym wsparciem w trudnych chwilach. Vanessa czuje, że mogłaby 
pokochać Paula i stworzyc z nim rodzinę, lecz okazuje się że Paul w wyniku przelotnej 
przygody ze swoją znajomą, spodziewa się dziecka. To komplikuje relacje między Vanessą a 
Paulem, a życie szykuje jeszcze wiele innych niespodzianek. 




Powieśc wciągająca, o tym jak przewrotne bywa życie. Tytuł w pełni oddaje przekaz 
książki.Wraz z bohaterami czytelnik przeżywa chwile szczęścia i smutku, wzloty i upadki. 
Mimo to, książka kończy się happy endem. Plus za ciekawą fabułę. Nie brakuje też ciekawych 
postaci które są osobami bardzo ciepłymi i życzliwymi. Całość czyta sie lekko i przyjemnie.


Moja ocena: 5,5/6 


---------------------------------------------
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu

1 komentarz: