czwartek, 15 września 2011

Rosyjski kochanek


"Rosyjski kochanek" to druga z kolei książka Marii Nurowskiej która trafiła w moje ręce. Moim zdaniem to perełka wśród romansów które do tej pory czytałam. Autorka z ogromnym realizmem potrafi pisać o uczuciach swoich bohaterów.
Tym razem książka opowiada o pięćdziesięcioletniej pani profesor którą połączyła miłość z Rosjaninem - dużo od niej młodszym mężczyzną. Jest to starcie z kompleksami dojrzałej, przekwitającej kobiety i młodością. Czy taka miłość ma szansę przetrwać?
Lektura wciąga i pochłania. Pozostawia niedosyt. Po przeczytaniu aż chciałoby się poznać dalsze losy bohaterów.

poniedziałek, 5 września 2011

Francuski Ogrodnik

Santa Montefiore - (ur. 2 lutego 1970 w Winchester) – brytyjska pisarka.
Po ukończeniu szkoły średniej na rok wyjechała do Argentyny, gdzie uczyła trójkę dzieci języka angielskiego. Po powrocie studiowała język hiszpański i włoski na Exter.
Po skończeniu studiów pracowała dorywczo w różnych miejscach, m.in. w Gabinecie Figur Madame Tussand, jednocześnie bez większego powodzenia próbując sił w literaturze. W roku 1998 wyszła za mąż za pisarza,Simona Montefiore, dzięki któremu uwierzyła w siebie jako pisarkę. To jego rady sprawiły, że praca nad "Spotkamy się pod drzewem ombu" przynosiła jej jej satysfakcję. Powieść została opublikowana w 1999 roku i stała się prawdziwym bestsellerem. Również następna – "Szkatułka z motylem" poszła w jej ślady.


 Gdy tylko zobaczyłam okładkę tej książki i tytuł - już wszystko wiedziałam. To będzie gorący romans. Bo po pierwsze: francuski, a po drugie: ogrodnik. Już w myślach nasuwał mi się obraz płomiennego, namiętnego romansu jakiejś dobrze sytuowanej kury domowej której mąż jest przeważnie w delegacjach i nowo przyjętego bosko przystojnego ogrodnika. A do tego jeszcze Francuza. 
Mniam, mniam pomyślałam. Po czym zabrałam się za lekturę.
Było prawie tak jak myślałam. Nie rozczarowałam się, lecz historia miała się nieco inaczej. Owszem. Była bogata kura domowa. Mąż często w delegacjach. Żona zatrudniła ogrodnika żeby przywrócił blask dawnemu ogrodowi przy rezydencji. Był tam też mały domek. A w nim tajemniczy pamiętnik. A w tym pamiętniku piękna historia miłosna. 
Ale więcej nic nie powiem..